Letnia wyprzedaż: 8% na wszystko z kodem:
Teraz klawiatury bezprzewodowe z ZMK.Studio


Zaczęło się w 2013 roku. W jadalni mojego brata.
Zaczęło się w 2013 roku. W jadalni mojego brata.
W 2013 roku brat zamówił ErgoDoxa przez Massdrop. Zanim klawiatura dotarła, znalazłem w sieci otwarte pliki PCB i zbudowałem dziesięć sztuk sam. Jedną dla niego i dziewięć dla ludzi z Deskthority i Geekhacka, którzy też chcieli taką mieć.
Pierwszą partię lutowałem ręcznie zwykłą lutownicą kolbową, na stole w jadalni brata.
Pomógł na starcie, potem wrócił do swojej pracy. Ja zostałem.
To było dwanaście lat temu.


Jeden człowiek. Jeden warsztat. Moje ręce.
Nazywam się Jan, ale większość ludzi mówi mi Jasiek. Jestem właścicielem FalbaTech i wszystko tutaj robię sam.
Projektowanie PCB, CNC, lasery, firmware, lutowanie, wykańczanie drewna, pakowanie, naprawy i obsługa klientów. Wszystko to przechodzi przez moje ręce.
Warsztat stoi w Ciborzu, jakieś 300 metrów od głównej drogi. Z jednej strony las, z drugiej pole kukurydzy. Cisza pomaga się skupić.


Piwnica rodziców.
Przez pierwsze dwa lata pracowałem w piwnicy rodziców.
W 2014 roku warsztat był bardzo prosty: jedna frezarka CNC do aluminium i PVC, niebieski stalowy stół warsztatowy i domowej roboty obudowa sklecona z listew PVC. Na początku robiłem głównie obudowy z PVC.
Frezarka ciągle się psuła, a ja ciągle ją naprawiałem.
Niedługo potem dołączył pierwszy laser CO₂ 40 W. Ten był prawdziwą katastrofą: nieustanne awarie, rozjeżdżające się lustra, problemy z zasilaczem i chłodzeniem. Bywały tygodnie, w których spędzałem więcej czasu na naprawach niż na robocie.
Mimo wszystko to właśnie z tej piwnicy wyszły pierwsze porządne partie klawiatur.


Lepszy sprzęt, te same ściany.
W 2015 roku podrasowałem stanowisko w piwnicy. Frezarka dostała własną obudowę ze sklejki, na stole stanęła wieża Della i monitor LCD. Czerwone ściany piwnicy się nie zmieniły. Wykładzina we wzór kiwi też nie.
Wtedy też zacząłem na poważnie pracować z drewnem. PVC z początku wydawało się prostsze i bardziej przewidywalne, ale z czasem zaczęła mi przeszkadzać ilość odpadu, pył i to, jak trudno było to recyklingować. Drewno okazało się bardziej naturalne, trwalsze i o wiele lepiej pasujące do klawiatur ergonomicznych, które chciałem robić.


Moment, w którym przestało to być hobby.
W 2017 roku z warsztatu wyszła pierwsza porządna partia: 23 drewniane obudowy klawiatur schnące jednocześnie, na jednym stole.
Wtedy zrozumiałem, że ludzie naprawdę chcą tych klawiatur.
Wynajęty lokal, jeden pożar i dwie powodzie.
Równolegle, od 2015 roku, wynajmowałem niewielki lokal w Lidzbarku, w dawnej dyskotece przerobionej na hurtownię owoców. Część cięższej roboty przeniosła się tam, część została w piwnicy.
Z tego miejsca musiałem w końcu zrezygnować. Był jeden pożar, co przy frezowaniu drewna na CNC zdarza się dość często, i dwa zalania. W 2018 roku miałem dość i kupiłem własny pawilon.


Pierwszy własny warsztat.
Pierwszy własny warsztat.
W 2018 roku kupiłem drewniany pawilon, na kredyt. Czarne deski elewacyjne, jeden moduł i pierwszy warsztat, który należał w całości do FalbaTech.
Klawiatury wychodziły dalej.


Przeprowadzka na wieś.
W 2021 roku, w czasie pandemii, przeniosłem warsztat z miasta na wieś.
Wtedy powstał obecny warsztat w Ciborzu: własny budynek, frezarki CNC, lasery, drukarki 3D, panele słoneczne, głęboka studnia i własna biologiczna oczyszczalnia ścieków.
Jedna piwnica. Cztery lokalizacje. Jeden pożar. Trzy zalania. Dwanaście lat pracy. Wciąż tutaj.
Bez Kickstartera. Bez inwestorów.
Większość marek klawiaturowych zaczynała od Kickstartera albo dużej zbiórki crowdfundingowej.
FalbaTech nie.
Każda maszyna w tym warsztacie została kupiona przez moich klientów i fanów, klawiatura po klawiaturze, przez dwanaście lat. Każda złotówka z każdej sprzedaży wracała prosto do warsztatu: lepsze maszyny, więcej narzędzi, własny budynek. Bez crowdfundingu, bez inwestorów, bez korporacji i bez zarządu.
To znaczy, że nikt nie decyduje za mnie:
* które produkty wycofać,
* których modeli przestać wspierać,
* o ile obniżyć jakość,
* ani o ile podnieść ceny.
Odpowiadam przed swoimi klientami i tyle. To uczciwe, bo to oni zbudowali ten warsztat.
Dlatego właśnie klawiatura zbudowana w 2014 roku może wrócić tu do naprawy w 2026.
Kilka tysięcy klawiatur później.
Przez dwanaście lat zbudowałem i wysłałem kilka tysięcy klawiatur do klientów na całym świecie.
Ameryka Północna, Europa, Azja, Australia. Czasem miejsca, których musiałem najpierw poszukać na mapie.
Wielu klientów wraca po latach po kolejną klawiaturę.
Szczerze mówiąc, te klawiatury rzadko się psują.
To sprawia, że prowadzenie tego biznesu jest trudniejsze, niż mogłoby się wydawać, ale tak właśnie powinno się budować dobre narzędzia.


Co jest w warsztacie.
Co jest w warsztacie.
CNC i lasery
Laser CO₂ 100 W
Laser światłowodowy 20 W
Frezarka CNC 90×60 do drewna i tworzyw
Frezarka CNC 90×60 do aluminium
2× Bambu Lab A1 Combo
Ramię robotyczne Rotrics
Drewno i elektronika
Piła stołowa
Wiertarka stołowa
Frezarka ręczna
Stanowiska lutownicze
Stanowisko montażu klawiatur
Stanowisko wykańczania drewna
Szycie i reszta
Overlock Elna 664 Pro
Overlock czteronitkowy
Cricut Maker
Prasa do sublimacji
Prasa do przypinek 58 mm
Maszyna, która robi filament do drukarek 3D z butelek PET


Wszystko powstaje tutaj.
Wszystko powstaje tutaj.
Każda klawiatura, obudowa, płyta montażowa, podpórka pod nadgarstki i akcesorium z katalogu FalbaTech powstaje w tym warsztacie.
Bez outsourcingu. Bez drobnego druczku w stylu „zaprojektowane w Polsce, wyprodukowane gdzie indziej".
Ten warsztat też raz zalało. Odbudowałem go.
Klawiatury wychodziły dalej.
Budowany krok po kroku w stronę niezależności.
Panele słoneczne na dachu produkują część energii zużywanej przez frezarki CNC, lasery i drukarki 3D. Celem jest praca w pełni off-grid, ale przy polskim zimowym słońcu to niemałe wyzwanie.
Zimą warsztat ogrzewa piec na drewno, karmiony ścinkami i odpadem z produkcji.
Woda pochodzi z własnej głębinowej studni na posesji. Ścieki przechodzą przez własną biologiczną oczyszczalnię. Bez wodociągu. Bez kanalizacji miejskiej.
Mamy też domowej roboty linię do recyklingu PET. Dziś używamy jej rzadziej, bo więcej butelek wraca przez system kaucyjny, ale kiedy materiał jest dostępny, zamieniamy go w filament do druku 3D i wykorzystujemy do akcesoriów robionych w warsztacie.
Co nie może stać się produktem, wraca do warsztatu jako energia. Co wychodzi z warsztatu, wychodzi z sensem.
Naprawa dożywotnia.
Naprawiam każdą klawiaturę, jaką kiedykolwiek zbudowałem.
Nie ma znaczenia, czy powstała w 2013, czy w 2026 roku. Przewodowa czy bezprzewodowa. QMK / VIAL czy ZMK.
Jeśli wyszła z tego warsztatu, tutaj można ją naprawić.
Płacisz tylko za części i wysyłkę. Robocizna jest na mój koszt.
To nie jest strategia marketingowa. Tak po prostu prowadzę FalbaTech.
———
Polska firma. Polski warsztat. Polskie podatki.
FalbaTech to zarejestrowana polska działalność. Do każdego zamówienia dostajesz paragon albo fakturę VAT. Duża część ceny każdej klawiatury wraca do materiałów, maszyn, energii, wysyłki i podatków, które utrzymują mały warsztat produkcyjny w Europie.
———
Kontakt.
📧 contact@falba.tech 📍 Cibórz, Polska, 13-230 🔧 Godziny pracy: kiedy palą się światła
11 years. One pair of hands. Thousands of keyboards.


Where it all started. A desk in a rented room. 2014.


Where keyboards are born. Every joint soldered by hand.


Where ideas become layouts. Designing and testing every build personally.


FalbaTech HQ. Solar powered, northern Poland. This is where your keyboard comes from.
